Jeśli ktoś z Was żywi niechęć do wątróbki, to po lekturze mojej rekomendacji powinien zapomnieć o dawnych urazach i jak najszybciej włączyć ten gatunek podrobów do swojego menu.

Może nie zdajecie sobie sprawy, ale wątróbka jest przez niektórych dietetyków zaliczana do elitarnego grona superfoods. Tak, tak – to niepozorne danie jest naprawdę cenione przez tych, którzy znają się na odżywianiu. Co sprawia, że wątróbkę warto jeść?

Wątróbka jest bezkonkurencyjna jeśli chodzi o zawartość takich składników jak wysoko przyswajalne żelazo, miedź, cynk, selen, witamina A, witaminy z grupy B: B2, B12, kwas foliowy, niacyna, kwas pantotenowy oraz witamina C. To naprawdę długa lista składników naprawdę ważnych dla naszego organizmu. Podobnego ładunku nie znajdziecie w żadnym pokarmie roślinnym, ani w ógle w żadnym innym.

Często w swoich konsultacjach dietetycznych rekomenduję zwiększenie dawki żelaza. Szczególnie dotyczy to kobiet, a już zwłaszcza kobiet łączących dietę z aktywnością fizyczną. Niejednokrotnie występują u nich niedobory żelaza. Konsumpcja wątróbki znakomicie redukuje ten deficyt. Jedna stugramowa porcja wątróbki ma w sobie 20 razy więcej żelaza niż ważąca tyle samo pierś kurczaka. Świetny rezultat. Wasze zadowolenie będzie jeszcze większe, gdy powiem Wam, że żelazo w wątróbce jest bardzo dobrze przyswajalne.

Szykując sobie taką porcję wątróbki, dostarczacie swojemu organizmowi 30% dziennego zapotrzebowania na cynk. Potrzebujecie go, by zadbać o swój układ immunologiczny.

Chcę jeszcze zwrócić Waszą uwagę na witaminy z grupy B: to one są ważną częścią przemian węglowodanów, tłuszczów i białek. Bez tych witamin Wasze procesy energetyczne stracą na efektywności, a mikrouszkodzenia włókien mięśniowych goić się będą dłużej. Zakładam, że w Waszym tygodniowym rozkładzie dnia nie brakuje treningów czy aktywności fizycznej. Dlatego wątróbka się Wam przyda.

Ostatnią z zalet wątróbki, o której nie mogę nie wspomnieć, jest charakteryzująca ją wysoka zawartość białka. Regularnie pytacie mnie, jakie suplementy wybierać, po jakie odżywki proteinowe sięgać. A ja radzę Wam, by sięgnąć po naturalne, najzdrowsze źródło białko – czyli po wątróbkę. W 100 gramach podrobów znajduje się aż 19 gramów protein.

Wątróbka ma też swoich przeciwników. Nie są to tylko ci, którzy nie lubią jej ze względu na smak. Niektórzy twierdzą, że w wątróbce można znaleźć też szkodliwe dla zdrowia metale (ołów i kadm) oraz organiczne związki chlorowcopochodne z grupy dioksyn oraz policholorowanych bifenyli. Ich obecność spowodowana jest tym, że podstawową rolą wątroby w każdym żyjącym organizmie jest usuwanie z niego niepotrzebnych, ryzykownych substancji.

Chcę Was uspokoić: badania prowadzone pod tym kątem udowodniły, że wątróbka może zaszkodzić Wam tylko wtedy, jeśli będziecie jedli ją kilka razy w tygodniu. W innym przypadku – bądźcie spokojni. Podpowiem Wam jeszcze, że po spożyciu wątróbki warto na deser wybrać grejpfruta. Ten owoc pomoże w usunięciu niepożądanych substancji znajdujących się w podrobach.

Przy zakupie wątróbki pamiętajcie też proszę, aby poszukiwać mięsa ze sprawdzonej ubojni i z naturalnego chowu.

Dietetyk Barbara Porębska

Barbara Porębska

Barbara Porębska

Jestem dietetyczką z pasją. Moja wiedza to wynik wielu lat poszukiwań, zdobywania doświadczeń, dziesiątków kursów i wykładów zakończonych uzyskaniem zawodu dietetyka w Polskim Instytucie Dietetyki.