Otyłość

W naszej zachodniej cywilizacji niestety przyzwyczailiśmy się do widoku otyłych ludzi, zaczęliśmy uważać otyłość za chorobę niezależną od nas. Coraz częściej tak się dzieje. Jestem tego najlepszym przykładem. Pomimo, że urodziłam się w połowie lat 70-tych – od urodzenia cierpię na insulinooporność, leptynooporność i – od urodzenia już byłam otyłym dzieckiem.

Wiem, jak to jest być otyłym dzieckiem, nastolatką z nadwagą, otyłą dorosłą.

Wiem, jak to jest chodzić od dietetyka do dietetyka, od lekarza do lekarza i nawet od endokrynologa do … psychiatry! – włączając to osoby znane i uznawane za autorytety w swojej dziedzinie – … i … nie uzyskać pomocy.

Dlatego właśnie zgromadziłam wiedzę pozwalającą mi na samodzielne uporanie się z tym problemem. I nie jest to jedna z tych „magicznych metod” , po której będzie jo-jo i kolejna „magiczna metoda” i jeszcze jedna.

Moją metodę poparłam zdobytą wiedzą oraz uprawnieniami, aby dzielić się nią z innymi.

Otyłość, nadwaga, insulinooporność – to najczęściej padające słowa w czasie konsultacji.  Kolejne to determinacja, odwaga i wiara w sukces.

Zapraszam serdecznie