Zarówno osoby chorujące na Hashimoto, jak i inne schorzenia, często proszę o zrezygnowanie z pszenicy. Zazwyczaj wtedy zachodzą natychmiast dwie reakcje obronne ;). Pierwsza z nich brzmi: co Ty opowiadasz?! Jak to możliwe, że pszenica szkodzi, przecież ludzie jedzą ją od zawsze!”. Wtedy zazwyczaj tłumaczę: tak, to prawda. Jednak współczesna pszenica ma – poza nazwą oczywiście – niewiele wspólnego z tą, którą uprawiano w przeszłości. Jasne, nie jest to dobra wiadomość. Dla mnie również :(. Uwielbiam wypieki pszenne, a zapach pieczywa z piekarni powoduje, że automatycznie cieknie mi ślinka :). Niestety – chęć zysku, gwarancji obfitych plonów oraz łatwości w przechowywaniu spowodowała, że zamiast pszenicy mamy możliwość zakupu „superziarna” o tej samej, mylącej nazwie. Czy orkisz ma więcej wspólnego ze znaną nam z dzieciństwa odmianą? Możliwe, ale w moim doświadczeniu tej różnicy nie odczuwałam.

Kiedy już smutna rzeczywistość zostanie zaakceptowana, przychodzi refleksja: „Ale co my właściwie mamy jeść?”. No tak, nasza polska kuchnia swoi pszenicą :).
Teraz mamy sezon na dynię i orzechy – osłodzę Wam nieco tę traumatyczną pustkę w kuchni i brak pomysłów na życie bez pszenicy :).

Składniki:

  • 120 g mąki ryżowej,
  • 150 g dowolnych orzechów (obecnie mamy sezon na orzechy włoskie!),
  • 60 g substancji słodzącej – syropu z agawy, miodu, cukru kokosowego, ksylitolu. Wybierzcie zależnie od Waszych zaleceń dietetycznych lub upodobań,
  • 250 ml (szklanka) mleka kokosowego lub migdałowego,
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • ok. 250 g dyni (podpieczonej lub ugotowanej),
  • 2-3 łyżki niespasteryzowanego octu jabłkowego,
  • ulubione przyprawy – koniecznie szczypta soli, a resztę – według uznania.

Ja najbardziej lubię dwie wersje:

  • pomarańczowo-czekoladową (skórka z pomarańczy, imbir, płatki migdałów, po upieczeniu posypana tartą gorzką czekoladą, do masy można dodać też karob),
  • korzenną – przyprawy korzenne jak do piernika.

Przygotowanie:

  • Mleko łączymy z octem.
  • Orzechy mielimy, mieszamy z mąką i pozostałymi suchymi składnikami.
  • Mleko z octem dodajemy do dyni, mieszając dodajemy stopniowo resztę składników.
  • Pieczemy w temperaturze ok 180 st, zależnie od grubości ciasta lub wielkości muffin przez około 30-50 min.