Choć ograniczasz kalorie i stosujesz katorżniczą dietę, Twoja waga i tak pokazuje coraz więcej kilogramów? Mimo dobrze przeprowadzonego procesu odchudzania, przy każdej kolejnej próbie borykasz się z efektem jojo? Masz problemy z koncentracją i emocjami, nigdy nie odczuwasz pełnej sytości i miewasz niepohamowany apetyt? Znam to.

Czym jest insulinooporność

Insulinooporność (IO) to taki stan, w którym komórki twojego organizmu są mniej wrażliwe na działanie insuliny. Definicja wydaje się prosta, jednak samą chorobę możemy podzielić na 3 typy, w zależności od jej przyczyn.

Insulinooporność wrodzona, to taka, którą dziedziczymy. Ja sama cierpię na właśnie tę postać choroby, cierpieli na nią również mój tata i babcia. Na geny wpływu nie mamy, mamy natomiast wpływ na to, co zrobimy z usłyszaną diagnozą. Możemy wprowadzić odpowiednie odżywianie, do czego będę zachęcać w dalszej części artykułu.

Jeśli chodzi o insulinooporność nabytą, sama, na bazie moich doświadczeń i obserwacji, dzielę ją na dwa przypadki. Pierwszy z nich ludzie nabywają przez niewłaściwą dietę, czyli spożywanie wysokoprzetworzonych produktów, prostych węglowodanów, pochodzących głównie ze zbóż. Mam tu na myśli na przykład podjadanie słodkich, białych bułeczek, dostarczanie organizmowi cukru od rana do wieczora – w postaci batonów i drożdżówek. Drugi typ to insulinooporność, która występuje w odpowiedzi na inne choroby (autoimmunologiczne, przewlekłe stany zapalne) oraz na leczenie niektórymi lekami.

Kiedy usłyszysz diagnozę

Jesz jak przysłowiowy ptaszek, pilnujesz się i robisz wszystko, żeby nie przytyć, a waga i tak skacze w górę? Dobrze to znam. Mam dla Ciebie jednak pocieszenie – przy odpowiedniej diecie można nad tym zapanować. Co ważne – przestań się głodzić! Na samym początku odrzuć diety 1000 kcal, bo prędzej, niż okiełznasz insulinooporność, nabawisz się innych problemów. Przyjrzyj się swojej diecie i sprawdź, czy jest zgodna z podstawowymi zaleceniami dotyczącymi żywienia w przypadku insulinooporności. Pamiętaj jednak, że są to zalecenia ogólne – baza, którą należy jeszcze odpowiednio zmodyfikować i dopasować do konkretnego przypadku.

Ograniczaj produkty zawierających cukry proste

Co to w praktyce oznacza? Należy wykluczyć z diety słodycze, gotowe ciasta, dostępne w marketach soki owocowe, cukier do słodzenia napojów, czy suszone owoce. Czym zastąpić cukier? Lepszych opcji jest wiele, możesz używać syropu z agawy lub, od czasu do czasu, niewielkich ilości miodu do potraw.

Owoce czy warzywa

W diecie osoby cierpiącej na IO powinny przeważać warzywa. Nie oznacza to, że owoce należy całkowicie wyeliminować. Zwracaj jednak uwagę na zawartość fruktozy i wybieraj te, które mają je mniej. Dobre będą na przykład: jagody, borówki, maliny, jeżyny. Wskazane są również nasiona, niektóre orzechy, pestki. Dobrym rozwiązaniem będzie połączenie owoców z tłuszczami – polecam awokado 🙂

Strączki

Soczewica, ciecierzyca, fasola i groch to fajne źródło białka. Jeśli chodzi o soję – na nią powinny uważać osoby z zaburzeniami hormonalnymi, o czym pisałam w artykule „Soja – jeść czy nie jeść, oto jest pytanie”.

Mąka

Zalecam wyeliminowanie mąki pszennej. Nie zapominaj, że na sklepowych półkach masz jeszcze inne rodzaje do wyboru, np. mąkę kokosową, migdałową, orzechową, gryczaną.

Błonnik

Przeciętny człowiek powinien jeść między 20-35 g błonnika dziennie. Badania opublikowane w New England Journal of Medicine wykazały, że osoby chore na cukrzycę, które jadły 50 gramów błonnika dziennie w porównaniu do osób, które jadły 25 gramów miały spadek stężenia glukozy o 10% i insuliny o 12% . Wniosek jest prosty: warto wprowadzić go do swojej diety. Mam tu na myśli przede wszystkim jedzenie warzyw (surowych jak i gotowanych) oraz produktów pełnoziarnistych.

Nie idź na łatwiznę

Zdaję sobie sprawę, że łatwo jest sięgnąć po gotowy produkt w proszku, który wystarczy zalać wrzątkiem, albo włożyć do mikrofalówki. Przetworzone produkty to obecnie szeroka grupa, w skład której, oprócz dań instant wchodzą: fast-foody, słabej jakości wędliny, parówki, pasty kanapkowe, gotowe sałatki i sosy. Wymienione produkty są wysokokaloryczne, dostarczają duże ilości tłuszczu i jest w nich ukryty cukier! Postaraj się więc całkowicie z nich zrezygnować.

Sama od urodzenia zmagam się z insulinoopornością i jestem dowodem na to, że można jeść zdrowo, smacznie i czuć się dobrze. Zapraszam Was serdecznie do moich przepisów.