Nadchodzą upały i, jak co roku, z każdej strony jesteśmy bombardowani przekazem, że powinniśmy pić kilka litrów czystej wody dziennie. W Internecie można nawet znaleźć kalkulatory, które po wpisaniu masy ciała podadzą nam ilość wody, którą powinniśmy przyjmować każdego dnia.

Czy faktycznie jest tak, że powinniśmy wlewać w siebie „baniak” wody dziennie?

Powszechnie powtarzane mity na temat wody

„60% naszego ciała stanowi woda” – zapewne nieraz słyszeliście takie stwierdzenie. Osoby, które je powtarzają, zapominają dodać, że nie jest to w rzeczywistości czysta woda. Limfa, krew i mocz zawierają w sobie bowiem elektrolity.

Kolejnym dość powszechnym mitem jest zdanie „kiedy chce ci się pić, to już jesteś odwodniony”. Skłania to więc do picia „na zapas”. Ale czy na pewno nasz organizm jest niemądry? Zawsze daje nam sygnały, kiedy jest mu za ciepło lub za zimno, bólem zwiastuje chorobę, uczuciem głodu – potrzebę spożycia pokarmu. Dlaczego więc nie ufamy mu w kwestii odczuwania pragnienia i chcemy decydować za niego?

„Picie wody pomoże spalić tłuszcz” – Po raz kolejny muszę Was rozczarować. Jak doskonale wiemy z lekcji chemii, woda nie rozpuszcza tłuszczu, nie jest to więc możliwe.

„Woda usunie toksyny z organizmu” – woda oczywiście pomaga oczyścić organizm, ale nie przeceniajmy jej detoksykacyjnych właściwości. Lepiej zadbajmy o wątrobę, bo to ona głównie odpowiada za oczyszczanie. Ponadto, miejmy na uwadze fakt, że toksyny mają podłoże tłuszczu, dlatego sama woda nie wypłucze ich z ciała człowieka.

„Woda pomoże na suchą skórę” – przyczyną wysuszenia skóry nie jest brak wody, a jej niedostateczne nawilżenie i odżywienie, które może być skutkiem odwodnienia, ale nie tylko. Ma na to wpływ wiele czynników, np. niedobór witaminy A i zbyt mała ilość zdrowego tłuszczu w diecie.

Jakie ryzyko niesie za sobą odwodnienie lub przewodnienie organizmu?

Hiponatremia to zaburzenie gospodarki wodno-elektrolitowej, które skutkuje groźnym dla zdrowia i życia niedoborem sodu. Jej przyczynami mogą być zarówno odwodnienie, jak i przewodnienie hipotoniczne (zatrucie wodne organizmu), a także tzw. hiponatremia maratończyków, która jest spowodowana przyjmowaniem dużych objętości płynów z niewielką zawartością sodu. Do objawów można zaliczyć: ból głowy, otępienie, utratę energii, skurcze, utratę przytomności.

Jakie źródło wody wybrać?

W niektórych momentach warto zwiększyć ilość przyjmowanej wody, np. podczas upałów lub wzmożonego wysiłku fizycznego. Warto się jednak zastanowić nad tym, jakie źródło wody będzie dla nas najlepsze. Sok ze świeżych owoców zdecydowanie lepiej pozwoli uzupełnić poziom elektrolitów, niż czysta woda. Owoce zawierają bowiem wodę strukturalną, lepiej przyswajalną przez ludzkie ciało. Każde warzywo i owoc w formie naturalnej zawiera sporo wody, są jednak takie gatunki, które mają jej szczególnie dużo. Należą do nich: arbuz, grejpfrut, pomarańcza, truskawka, szpinak, cukinia, brokuł, pomidor, rzodkiewka, ogórek, papryka.

Dla zwolenników tzw. kranówki istotna jest informacja, że rozlewnie dodają do wody dużo chloru. Pomocne w jego usunięciu mogą być specjalne filtry. Jeśli chodzi o popularną wodę mineralną – nasze ciało nie przyswaja zawartych w niej minerałów tak dobrze, jak z roślin. Najlepsze są wody źródlane, szczególnie te z nieskażonych przez człowieka źródeł, są one jednak równocześnie trudno dostępne. Zastąpić je może przegotowana woda z odrobiną miodu lub woda jonizowana (choć niestety jonizator to spora inwestycja). Tzw. woda alkaliczna – czyli taka, której pH jest większe, niż 7,0 – jest remedium na zakwaszenie organizmu. Można ją przygotować samodzielnie w domu. Do 2 litrów filtrowanej (lub przegotowanej) wody należy dodać 1 łyżkę soli himalajskiej i 1 cytrynę pokrojoną w plastry, odstawić na 12-24 godzin w temperaturze pokojowej, a następnie pić.

Kiedy pić wodę?

Odpowiednio przygotowaną wodę warto pić na czczo i między posiłkami. W ciągu dnia powinno się przyjmować więcej płynów w postaci naturalnych, świeżo wyciskanych soków. Ważne, aby słuchać swojego organizmu i pić wtedy, kiedy czujemy pragnienie. Sprawdzić, czy przyjmujemy odpowiednią ilość płynów, możemy w prosty sposób – obserwując swój mocz, który powinien mieć barwę białą lub delikatnie żółtą i lekko wyczuwalny zapach. Jeśli będzie bardzo ciemny, potrzebujesz z pewnością lepszego nawodnienia.

Zakwaszenie, a niedobór kwasu

Stan równowagi kwasowo-zasadowej osiągamy, kiedy zakres pH krwi dla większości procesów przemiany materii wynosi 7,35-7,45. Niebezpieczne dla organizmu zachwianie równowagi występuje przy pH mniejszym niż 6,8 i większym niż 7,8 (dla krwi). Zaburzenia gospodarki kwasowo-zasadowej powodują kwasicę i zasadowicę. Obydwie choroby mogą doprowadzić nawet do śmierci. Kwasy powodują starzenie się tkanek, zmarszczki, bóle i opuchnięcia. W utrzymaniu odpowiedniej równowagi pomaga picie wody alkalicznej pomiędzy posiłkami (ale nie w trakcie!). Wynika to z tego, że do dobrego strawienia i przyswojenia wartości odżywczych z pokarmów, w żołądku potrzebne jest środowisko kwaśne.

Posłuchaj siebie

Słuchaj swojego organizmu, a nie mitów na temat wody, które są najczęściej powielane z przyczyn marketingowych – sprzedaż wody i innych napojów to ogromny biznes. Postaw na warzywa i owoce, szczególnie te, które zawierają najwięcej wody i zadbaj o to, aby były obecne w Twojej diecie. Twój organizm jest Twoim najlepszym doradcą 🙂